poniedziałek, 18 sierpnia 2014


Mój drugi fatałaszek też nie zwala z nóg, chociaż jest jednym z moich ulubionych ;3 Rzecz do której chyba wypadałoby mi się przyznać jest to, że plecionka po bokach nie jest całkowicie moim wymysłem… To bardziej rozciągnięta wersja warkocza który często pojawia się na zumbowych ciuszkach przerabianych przez moje instruktorki. No ale i tak w otoczeniu w którym się obracam jest dosyć charakterystyczny dla mnie, w zasadzie jak wszystkie rzeczy które tknęłam nożyczkami.Mam tylko nadzieje, że nożyczki niedługo zamienię na maszynie i będę mogła chodzić dumna z tego, że nosze coś co w całości zrobiłam sama. Po drodze do tego jednak czeka mnie jeszcze sporo pracy i robienia ciuszków dla małego baby, które teraz ma około 7 cm i odpoczywa w brzuchu mojej mamusi <3


A więc… Jestem Beata i generalnie bardzo nie lubię kiedy się w ten sposób do mnie zwraca. Mama nazywa mnie Małą albo Kicią, a znajomi Becią, Betką albo Betty ;3 Mieszkam w Szczecinie, a dokładnie to na Bezrzeczu. Teraz, kontynuując mój nałóg zumbowania z poprzedniego roku, pójdę do drugiej klasy gimnazjum, żeby poczuć to uczucie wejścia do szkoły i patrzenia jak koty poznają nowe otoczenie. Jednak w te wakacje coś się zmieniło. Z pomącą przyjaciółki, która awansowała na mojego prywatnego fotografa oraz paru innych bliższych i dalszych osób postanowiłam zacząć realizować moje dawne marzenie. A jakie? Chciałam być projektantką, ustalać światową mode i patrzeć jak moje kreacje na wieszakowatych modelkach chodzą po paryskich i nowojorskich wybiegach. Ale trzeba od czegoś zacząć. Tom drogą taiłam tu, gdzie zamierzam wstawiać zdjęcia (na razie) przerabianych przeze mnie ubrań i czekać na opinie kogoś kto mnie nie zna i prawdopodobnie nie przejmuje się tym czy mnie urazi, czy nie. A wiec to pierwszy fatałaszek który tu pokazuje. Nie jest niczym spektakularnym, ja po prostu w nocy nie mogłam zasnąć i stwierdziłam, że zrobię sobie w jakiejś bluzce kłosa na naddupku. Oto i on.


Czekam na opinię ;3 Tylko szczerze… Proszę ._.